Delegaci ZPDiWR uczestniczyli w Zjeździe Polskiej Federacji Rolnej
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji rolniczych, eksperci rynku rolno-spożywczego oraz reprezentanci administracji publicznej, w tym Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.
Zjazd otworzył Grzegorz Brodziak, Prezes Zarządu Polskiej Federacji Rolnej, witając zgromadzonych gości oraz przedstawicieli organizacji branżowych. Podkreślił znaczenie współpracy środowiska rolniczego oraz rolę Federacji jako podmiotu aktywnie uczestniczącego w dialogu z administracją publiczną. Zaznaczył, że Federacja nie ogranicza się do formułowania postulatów, ale jest realnym partnerem w rozmowach z resortem rolnictwa i bierze udział w procesach konsultacyjnych.
Następnie głos zabrał Bogdan Pomianek, radca generalny w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który na wstępie przeprosił za nieobecność ministra Stefana Krajewskiego, wyjaśniając, że przebywa on za granicą w związku z działaniami na rzecz zwiększenia eksportu polskiej żywności. Podkreślił, że postulaty Federacji zostały przedstawione ministrowi i są przedmiotem prac w resorcie. – „Możemy już dzisiaj powiedzieć, że na część z nich będziemy mogli odpowiedzieć pozytywnie, natomiast szczegóły wymagają jeszcze decyzji ministra” – zaznaczył.
W dalszej części wystąpienia odniósł się do aktualnej sytuacji sektora rolnego. – „Mamy świadomość, że znajdujemy się pod silną presją kosztów produkcji, inflacji i niskich cen produktów rolnych” – wskazał, podkreślając, że rolnictwo funkcjonuje dziś w warunkach dużej niepewności, wynikającej zarówno z sytuacji rynkowej, jak i uwarunkowań geopolitycznych. Zwrócił uwagę na działania podejmowane przez resort w celu stabilizacji dochodów rolników, w tym na znaczenie płatności bezpośrednich. – „Do końca ubiegłego tygodnia wypłacono ponad 17,5 mld zł z puli około 19 mld zł, a do końca czerwca pozostanie do wydatkowania niecałe 2 mld zł” – poinformował.
Pomianek odniósł się również do kwestii wsparcia krajowego oraz możliwości rozszerzenia pomocy publicznej w związku ze wzrostem kosztów nawozów i paliw. Wskazał, że prowadzone są prace nad rozwiązaniami, które pozwolą objąć wsparciem koszty poniesione od marca, związane z napięciami na Bliskim Wschodzie. Zwrócił także uwagę na działania w zakresie ochrony rynku, w tym przygotowywane regulacje ograniczające napływ produktów niespełniających norm unijnych.
Ważnym elementem wystąpienia była informacja o projekcie ustawy o rolniczych funkcjach produkcyjnych, opublikowanym pod koniec marca. – „Projekt zakłada trzy główne obszary: ograniczenie sporów dotyczących uciążliwości produkcji rolnej, ochronę rolników przed sankcjami za normalną działalność oraz obowiązek informowania nabywców nieruchomości na wsi o specyfice otoczenia” – wyjaśnił, przypominając, że konsultacje trwają do końca kwietnia.
W dalszej części wypowiedzi odniósł się do przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 r., podkreślając, że Polska opowiada się za utrzymaniem jej dwufilarowego charakteru. – „Na poziomie ministrów rolnictwa jest zrozumienie dla tych postulatów, ale na wyższych szczeblach decyzyjnych to poparcie się rozmywa” – zauważył. Wskazał, że dyskusja na poziomie unijnym jest trudna, a ostateczny kształt polityki będzie wynikiem negocjacji między różnymi sektorami gospodarki. W trakcie spotkania pojawiła się również kwota około 42,4 mld euro jako potencjalna skala środków dla Polski w nowej perspektywie finansowej. Podkreślono także powrót do dyskusji o cappingu i degresywności płatności, przy czym strona polska opowiada się za pozostawieniem decyzji w tym zakresie państwom członkowskim.
Następnie głos zabrali przedstawiciele Federacji. Waldemar Rolewski, Wiceprezes Zarządu, odniósł się do bieżących działań organizacji oraz znaczenia aktywnego udziału w konsultacjach i procesach legislacyjnych. Grzegorz Brodziak ponownie podkreślił konieczność współpracy oraz wzmacniania głosu środowiska rolniczego w dialogu z administracją.
W dalszej części spotkania głos zabrał Jerzy Wierzbicki, Prezes Zarządu Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, który odniósł się do wyzwań stojących przed sektorem produkcji zwierzęcej oraz znaczenia stabilnych warunków prowadzenia działalności.
Kolejnym punktem programu była prezentacja Grzegorza Koziei, Dyrektora Departamentu Analiz Food & Agro i Specjalizacji Sektorowych, który przedstawił szeroką analizę sytuacji globalnej, osadzając ją w kontekście geopolitycznym i gospodarczym. Już na wstępie zaznaczył, że obecne uwarunkowania są wyjątkowo trudne do prognozowania, ponieważ w dużym stopniu zależą od decyzji politycznych najważniejszych światowych graczy. – „Z perspektywy analitycznej to jest bardzo trudny moment, bo to, co się dzieje globalnie, przekłada się bezpośrednio na sytuację w rolnictwie” – wskazał.
Zwrócił uwagę na skalę napięć geopolitycznych, podkreślając, że liczba konfliktów zbrojnych w ostatnich latach znacząco wzrosła. – „W 2024 roku mieliśmy 84 konflikty zbrojne, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w 2010 roku” – zaznaczył. Wskazał przy tym, że szczególne znaczenie mają tzw. wąskie gardła światowego handlu, takie jak cieśnina Ormuz, Kanał Sueski czy cieśniny tureckie, przez które przepływa znacząca część globalnego handlu. Zaburzenia w tych obszarach mają bezpośredni wpływ na dostępność surowców i koszty transportu.
Istotnym elementem prezentacji była analiza rynku gazu i jego powiązań z produkcją nawozów. Kozieja szczegółowo wyjaśnił, że gaz ziemny jest kluczowym surowcem w procesie produkcji amoniaku, a tym samym nawozów azotowych, zarówno jako źródło energii, jak i surowiec chemiczny. – „Jeżeli mamy zaburzenia w dostępności gazu, to automatycznie przekłada się to na ceny nawozów” – podkreślił. Wskazał na wyraźną korelację między cenami gazu a cenami nawozów w ostatnich latach.
Porównując obecną sytuację z okresem po wybuchu wojny w Ukrainie, zaznaczył, że choć ceny gazu ponownie wzrosły, skala tego wzrostu jest znacznie mniejsza niż w 2022 r. – „Wtedy ceny dochodziły do około 350 euro za megawatogodzinę, obecnie wzrost był zdecydowanie łagodniejszy i kształtował się na poziomie około 50 euro/MWh” – wskazał. Dodał również, że w ostatnich tygodniach widoczna była tendencja spadkowa.
Kozieja szeroko omówił także znaczenie Bliskiego Wschodu dla globalnego rynku nawozów. Wskazał, że region ten odpowiada za ponad 20% światowego eksportu nawozów azotowych oraz około 11% nawozów fosforowych, co oznacza, że wszelkie zakłócenia w tym obszarze mogą istotnie wpływać na dostępność i ceny nawozów na świecie. Zwrócił uwagę, że wiele krajów będących dużymi producentami żywności jest jednocześnie uzależnionych od importu nawozów, co dodatkowo wzmacnia globalne powiązania i ryzyka.
W prezentacji pojawiły się również dane dotyczące rynku krajowego. Wskazano, że w 2025 r. import nawozów azotowych do Polski był wyraźnie wyższy niż w latach poprzednich, a jednocześnie produkcja krajowa utrzymywała się na relatywnie wysokim poziomie po okresie kryzysu. Zwrócono także uwagę na zmiany w zużyciu nawozów – po spadku o około 20% w 2023 r., w kolejnym roku nastąpiło częściowe odbicie, choć poziom zużycia nadal pozostawał o około 10% niższy niż przed wybuchem wojny w Ukrainie.
Analizując rynek żywności, Kozieja wskazał, że ceny na początku 2026 r. były historycznie wysokie, jednak ich dynamika była znacznie bardziej stabilna niż w okresie bezpośrednio po rozpoczęciu wojny. Podkreślił, że obecnie rynek reaguje spokojniej na napięcia geopolityczne, choć nadal pozostaje wrażliwy na zmiany w globalnym handlu i dostępności surowców.
W dalszej części dyskusji podkreślono, że Polska eksportuje około 40% swojej produkcji rolno-spożywczej, co z jednej strony stanowi o sile sektora, z drugiej zwiększa jego podatność na wahania rynków międzynarodowych. Zwrócono także uwagę, że Polska utrzymuje relatywnie dobrą samowystarczalność żywnościową, choć większa wrażliwość dotyczy m.in. rynku ryb i owoców morza oraz częściowo olejów roślinnych.
W trakcie dyskusji pojawiły się również głosy uczestników spotkania. Wiesław Gryn, Wiceprezes Zarządu Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego, zwrócił uwagę na potrzebę większego wykorzystania krajowych narzędzi wsparcia. – „Cały czas mówimy o Brukseli, a za mało o tym, co możemy zrobić w kraju” – podkreślił, wskazując na konieczność działań wykraczających poza poziom unijny.
Dorota Grabarczyk, analityk rynku mleka w Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, odniosła się do sytuacji w sektorze mleczarskim, wskazując na zmienność rynku oraz potrzebę dostosowania produkcji do warunków ekonomicznych. W dalszej części głos ponownie zabierali przedstawiciele Federacji oraz Ministerstwa Rolnictwa, odpowiadając na pytania uczestników i doprecyzowując kwestie związane m.in. z przyszłością WPR.
Zjazd zakończył Grzegorz Brodziak, dziękując uczestnikom za udział i podkreślając znaczenie dalszej współpracy środowiska rolniczego. – „Jesteśmy partnerem do rozmowy i chcemy mieć realny wpływ na kształt polityki rolnej” – zaznaczył, deklarując kontynuację działań Federacji na rzecz reprezentowania interesów rolników.
