Spotkanie z Mirosławem Marciniakiem – analiza sytuacji na rynkach rolnych
Spotkanie z Mirosławem Marciniakiem, niezależnym analitykiem rynków rolnych, odbyło się 18 września 2025 r. w Bydgoszczy. Organizatorem wydarzenia był Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych.
Prezes Zarządu Związku Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych, Roman Wiatrowski, uroczyście otworzył spotkanie. Podkreślił, że odbywa się ono w kluczowym momencie dla rolnictwa, zmagającego się z rekordowo niską opłacalnością, wysokimi kosztami produkcji oraz nadwyżkami zbóż. Zaznaczył, że gospodarstwa towarowe, dostarczające duże partie produktów, mają strategiczne znaczenie. Wiatrowski skrytykował politykę państwa, która ogranicza możliwości rozwoju dużych gospodarstw, apelując o zmianę podejścia do struktury agrarnej, precyzyjną definicję „rolnika aktywnego” oraz uchwalenie ustawy dzierżawnej.
Mirosław Marciniak, niezależny analityk rynków rolnych, przedstawił prezentację otwierającą, z której wynika, że na optymizm nie ma miejsca. Ceny pszenicy znajdują się na najniższych poziomach od 5 lat (od 2020 r.), a rynki powróciły do handlu fundamentami.
Pszenica: Sezon 2025/2026 przyniesie rekordową produkcję pszenicy na świecie, po raz pierwszy wyższą niż popyt, co przekłada się na wzrost zapasów końcowych. Znaczący wzrost zbiorów prognozowany jest w Unii Europejskiej (prawie 18 mln ton, do 140,10 mln ton) oraz w Rosji (85 mln ton, choć prognozy rynkowe są wyższe). Kluczowi eksporterzy dysponują o 21 mln ton większą produkcją. Mimo prognozowanego wzrostu importu (głównie Chiny, Turcja, Iran, Pakistan), na początku sezonu popyt jest słaby. Eksport z Rosji i Ukrainy ma słabe tempo. W nadchodzących miesiącach na rynki trafią agresywni eksporterzy z półkuli południowej (Australia, Argentyna), z nadwyżką eksportową szacowaną nawet na 40 mln ton.
Kukurydza: Oczekiwane są rekordowe zbiory kukurydzy (+58 mln ton), w dużej mierze za sprawą USA (wzrost o 50 mln ton). Czterej najwięksi eksporterzy (USA, Brazylia, Argentyna, Ukraina) odpowiadają za 90% światowego obrotu. W UE produkcja spada, a import zrekompensuje mniejszą produkcję.
Sytuacja w Polsce: Bilans krajowy jest krytyczny: rekordowa produkcja zbóż (37,58 mln ton). Polska ma nadwyżkę eksportową na poziomie 14,5 mln ton zbóż, a samej pszenicy na ponad 7 mln ton. Marciniak prognozuje jednak eksport pszenicy na poziomie zaledwie 4 mln ton, co oznacza, że zapasy końcowe będą ponad dwukrotnie wyższe. W mediach pojawia się dezinformacja o braku pszenicy konsumpcyjnej, co zachęca rolników do przetrzymywania ziarna, choć jakość jest dobra (prawie 38% pszenicy ma białko powyżej 12,5%).
Ryzyko i Logistyka: Tempo eksportu morskiego jest bardzo słabe, a Niemcy – dotychczas największy odbiorca polskich zbóż (41% eksportu) – zamykają rynek ze względu na własne wysokie zbiory. Utrzymanie niskiego tempa eksportu do końca roku grozi nadwyżką 10-11 mln ton zbóż na wiosnę, co może spowodować powtórkę problemów z 2023 r. i obniżyć ceny. Państwo nie ma wpływu na ceny, a kredyty preferencyjne jedynie odsuwają problem w czasie. Kluczowe jest inwestowanie w infrastrukturę logistyczną, zwłaszcza kolejową (bocznice), gdyż brakuje transportu samochodowego.
Rzepak: Światowy bilans rzepaku jest komfortowy dzięki wzrostowi produkcji (prognoza 90,96 mln ton), zwłaszcza w UE i Kanadzie. Polska produkcja jest wyższa od oczekiwań (3,61 mln ton). Ceny rzepaku zależą od notowań soi, a perspektywy dużych wzrostów są małe.
Sytuacja w UE i Polsce (Bartłomiej Strączak, KOWR)
Bartłomiej Strączak z KOWR uzupełnił analizę, skupiając się na obrotach handlowych.
Eksport Polski: Zanotowano spadek wolumenu eksportu pszenicy i kukurydzy z Polski w I półroczu 2025 r. Polska utraciła stałych klientów, choć pozyskuje nowych (np. Gwineę, Kamerun). Obecnie głównym odbiorcą jest Niemcy.
Wykorzystanie Portów: Zdolności przeładunkowe w portach są wykorzystywane w niewielkim stopniu (około 1/3), a port w Kołobrzegu praktycznie wcale nie przeładowuje zbóż.
Umowy Międzynarodowe: Umowa UE-Mercosur nie ma znaczącego ekonomicznego wpływu na rynek kukurydzy, gdyż bezcłowy kontyngent taryfowy (1 mln ton) jest nieistotny przy zerowej stawce celnej stosowanej erga omnes.
Debatę rozpoczęto od pytania o formy wsparcia dla rolników.
Jan Krzysztof Ardanowski (Poseł na Sejm RP): Stwierdził, że gospodarstwa towarowe są najbardziej zagrożone przez umowy z Mercosurem i Ukrainą, a w konsekwencji grozi nam upadek rolnictwa rodzinnego. Krytykował brak działań dyplomatycznych rządu w celu zbudowania mniejszości ochronnej w UE. Uważał, że dane KOWR to „trochę archeologia”. Domagał się, by państwo dostarczało obiektywne i praktyczne informacje rynkowe z giełd (Chicago, MATIF) i miało wpływ na eksport, np. poprzez utrzymanie kontroli nad terminalem zbożowym w Gdyni. Doradzał rolnikom maksymalne zmniejszanie kosztów poprzez biologizację gleby i dywersyfikację produkcji.
Katarzyna Średnicka (MRiRW): Potwierdziła trudną sytuację, ale zaznaczyła, że nie ma możliwości uruchomienia dopłat do cen z uwagi na unijne przepisy o jednolitym rynku i pomocy publicznej. Wskazała na pomoc poprzez dofinansowanie budowy magazynów (dodatkowe 1,5 mln ton zdolności magazynowej). Zapowiedziała nowy Kredyt obrotowy (od 1 października 2025 r.) z maksymalnym oprocentowaniem 1,5% przez pierwsze dwa lata, co ma umożliwić rolnikom decyzję, kiedy sprzedać zboże. Ministerstwo wspiera dywersyfikację i rozwój uprawy soi (cel 100 000 ha).
Mirosław Marciniak: Ponownie podkreślił, że państwo nie ma wpływu na ceny. Głównym problemem jest nierówna konkurencyjność spowodowana wysokimi standardami UE (Zielony Ład) w stosunku do towarów importowanych. Apelował o edukację rolników w zakresie analizy rynku i korzystania z kontraktów terminowych.
Ryszard Kierzek (Prezes KPIR): Stwierdził, że każda dopłata zostanie skonsumowana przez firmy pośredniczące. Kluczowe jest odbudowanie pogłowia trzody chlewnej (Polska produkuje 8,5 mln, potrzebuje 14,5 mln), co mogłoby zbilansować nadwyżkę pasz. Odbudowa ta jest jednak bardzo trudna bez długoterminowych kredytów.
Juliusz Młodecki (Prezes KZPRiRB): Zalecał sprzedaż partiami. Podkreślił, że w Polsce jest przestrzeń do rozwoju uprawy rzepaku (do 1,2 mln ha) oraz roślin białkowych, które mogłyby zastąpić przynajmniej 50% importowanej śruty sojowej, pod warunkiem stabilnego i długoterminowego wsparcia.
Tomasz Sobiech (Cargill): Z perspektywy eksportera zauważył, że największą barierą jest nieprzewidywalność decyzji rolników o sprzedaży. Potwierdził rosnące koszty transportu i niewystarczającą flotę samochodową, co może zniwelować potencjalne wzrosty cen.
Bartłomiej Strączak: Rekomendował zrzeszanie się rolników w celu zapewnienia stabilności dostaw surowca do portów, co jest kluczowe dla eksporterów zdobywających rynki zagraniczne (np. afrykańskie). Podkreślił, że utrata rynków sąsiedzkich (UE) jest większym problemem niż brak nowych kierunków.
Podczas sesji pytań Antoni Olszewski, młody rolnik, pytał Ministerstwo o długofalowe strategie sektorowe. Katarzyna Średnicka odpowiedziała, że ministerstwo działa na rzecz inwestycji i wzmacniania łańcucha wartości poprzez programy WPR oraz negocjacje umów międzynarodowych.
Stanisław Zawadzki skrytykował polityków za brak słuchania rolników i naukowców oraz za dążenie do parcelacji dużych gospodarstw. Jan Krzysztof Ardanowski w odpowiedzi bronił logiki ustawy z 2011 roku, która miała wyważyć produkcję z utrzymaniem ustroju rolnego. Zakończył apelem, że państwo musi podejmować aktywne działania w sytuacjach kryzysowych.
